Studenci zgłaszają frustrację – brak miejsc na uniwersyteckich lektoratach
Studenci uczelni wyższych w Polsce coraz częściej spotykają się z problemem braku miejsc na lektoratach z języków obcych. Popularne kursy, zwłaszcza na poziomach B1 i B2, znikają w ciągu pierwszych minut rejestracji, a ci, którzy zapisują się później, muszą czekać do kolejnej tury lub wybierać mniej wygodny grafik.
Przykłady z uczelni:
- Uniwersytet Warszawski: zapisy na lektoraty językowe odbywają się w ograniczonych turach, a system “żetonowy” powoduje, że miejsca są rezerwowane błyskawicznie. studenci zgłaszają, że muszą być gotowi na nocne czuwanie przy komputerze. Dokumenty UW wskazują, że częste są przypadki, gdy kursy są pełne przed zamknięciem zapisów.
- Politechnika Warszawska: studenci są zmuszeni wybierać spośród wielu języków, jednak limity miejsc na każde zajęcia szybko się wyczerpują, co zmusza część osób do wyboru mniej preferowanego języka lub trybu online.
- Centrum Językowe UEK w Krakowie: pierwszeństwo przy zapisach mają studenci dokonujący zgłoszeń w pierwszej turze – później oferta może być bardzo ograniczona, nawet jeśli uczelnia stara się zwiększyć liczbę grup.
Efektem jest rosnąca frustracja wśród studentów, którzy czują, że bariera administracyjna ogranicza ich możliwości rozwoju językowego. W odpowiedzi, niektóre uczelnie rozważają zwiększenie liczby grup, korzystanie z platform online oraz wprowadzanie odnawialnych kursów letnich.
Specjaliści edukacyjni wskazują także na potrzebę lepszego planowania oferty językowej, uwzględniającego dane o zainteresowaniu kursami, a także inwestowania w infrastrukturę – sale, sprzęt multimedialny – i w kadrę lektorów. Tylko takie kompleksowe działania pomogą złagodzić skutki przepełnienia i zwiększyć dostępność lektoratów dla wszystkich zainteresowanych.